By | 3 października 2019

Od cierpienia uciec się nie da. Ale dlaczego to wszystko? Kto i po co to wymyślił? Kto skazał nas na takie męczarnie? Do pierwotnej przyczyny nie dojdziemy. Daremny nasz trud. Przyczyna jest spoza naszego umysłu, z innej kategorii. Tak jak kot, nie mając ku temu odpowiednich narzędzi, nie zgłębi natury człowieka tak my nie jesteśmy w stanie zgłębić natury tego co jest większe od nas.

Co więcej tego rodzaju intelektualne dochodzenia w gruncie rzeczy są bezsensowne. Bo co mi da, to że odkryję dlaczego zraniłem się w palec? Może ktoś mnie zranił? Może przez własną nieuwagę się skaleczyłem? Może ma to być dla mnie ważną lekcją? Może muszę cierpieć, żeby się rozwinąć? Może to kara za to, że ja kiedyś kogoś zraniłem? Może tylko dzięki temu, że istnieją rany istnieją zagojenia?

Czy uzyskanie odpowiedzi wpłynie na zagojenie się rany?

Na cóż się zdadzą mądre rozważania: „świat jest jaki jest”; „nie, jest ułudą tylko”. Jest świadomy”, „nie, świadomy nie jest”. „Jest szczęściem”, „jest udręką”. Najwyższy jest stan czystego Ducha(…), wolnego od pojęć „ja” i „świat”, „jedność” i „dwoistość”.

Nauka Szri Ramana Maharishi

Bibliografia:

  1. Nauka Szri Ramana Mahariszi, Pegaz 1993.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *